|
|
0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O Ó P R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż
|
Tytuł : Baca i prorok
Treść : Siedzi baca na gałęzi drzewa i piłuje ją przy samym pniu. Przechodzi turysta i mówi:
- Baco, zaraz spadniecie!
- A tam, głupoty godos, panocku - rzekł baca i piłował dalej. Nagle z hukiem zlecial z gałęzią na ziemię i mówi:
- Prorok jaki, cy co...?
|
[ Szczegóły ]
|
Tytuł : Baca i owce
Treść : Baca chwali się kolegom, że kupił kilka owiec. Koledzy zaraz dopytują:
- Ale przeciez ty ni mos zodnej obórki, gdzie bedzies te łowiecki tsymoł?
- Jak to gdzie? - zdziwił się baca - W izbie bede je tsymoł.
- W izbie? Toz to strasny smród!
- No cóz, bedom sie musiały pzyzwycoić...
|
[ Szczegóły ]
|
Tytuł : Baco co robicie?
Treść : Idzie turysta i widzi bacę:
-Baco co robicie?
-A srom sobie.
-A spodnie zdjęliscie?
-Ło kruca fuks!!!
|
[ Szczegóły ]
|
Tytuł : Chrząszcz brzmi w trzcinie
Treść : Przychodzi ceper do górala i mówi:
- Góralu powiedzcie: chrząszcz brzmi w trzcinie.
- Eee, cobyk nie pedzioł: chrobok burcy w trowie.
|
[ Szczegóły ]
|
Tytuł : Ciem...
Treść : Baca się przechwala:
- Wczoraj zabiłem dziesienć ćmów!
- Ciem - poprawia turysta.
- Kapciem!
|
[ Szczegóły ]
|
Tytuł : Czysty kot...
Treść : Po górach spaceruje turysta i nagle słyszy okropne wycie, miauczenie, no, jakby kota kto zarzynał. Biegnie prędko w strone, skąd dochodzą wrzaski, patrzy, a tam baca w misce pierze kota. Turysta krzyczy:
- Baco, przecież kotów się nie pierze!
- Piere, sie, piere, głupoty godos, panocku.
Turysta, chciał, nie chciał, poszedł sobie dalej. W drodze powrotnej słyszy płacz. Biegnie w jego stronę, a tam baca płacze nad martwym kotem.
- A mówiłem, baco, ze kotów się nie pierze - mentorskim tonem poucza turysta.
- Piere, sie, piere... Ino nie wyżyma...
|
[ Szczegóły ]
|
Tytuł : Dokąd je prowadzicie?
Treść : Juhas widzi bacę prowadzącego duże stado owiec.
- Dokąd je prowadzicie?
- Do domu. Będę je hodował.
- Przecie nie macie obory, ani zagrody! Gdzie będziecie je trzymać?
- W mojej izbie.
- Toż to straszny smród!
- Trudno, będą się musiały przyzwyczaić.
|
[ Szczegóły ]
|
Tytuł : Góracy
Treść : Turysta w Zakopanym wchodzi do knajpy, siada przy barze i pyta:
- Barman, co polecisz dziś do picia w ten deszczowy dzień?
- Ano, panocku, drink `Góracy`! Odpowiada barman.
- Jak to `Góracy`, co to jest?!
Barman na to:
- Widzicie, biezemy sklanecke wina...no moze być dwie...góra cy i wlewamy do garnka. Potem biezemy sklanecke piwa...no może być dwie...góra cy i wlewamy do tego samego garnka.
Następnie sklanecke wódecki...moze dwie...góra cy i wlewamy do tego samego garnecka.
Na koniec biezemy sklanecke koniacku...no moze dwie...góra cy i wlewamy do garnecka.
Garnek stawiamy na ogniu i miesając, gzejemy cas jakiś. Później nalewamy i pijemy sklanecke... moze dwie...no góra cy. Po wypiciu wstajemy...robimy krocek...moze dwa...no, góra cy!
|
[ Szczegóły ]
|
Tytuł : Górele sikają na mur
Treść : Dwaj górale - duży i mały - sikają na mur stojąc obok siebie. Duży patrzy na małego i pyta:
- Co tak strasnie mrugos?
- Bo mi do ocu prysko!
|
[ Szczegóły ]
|
Tytuł : Hanka!
Treść : Baca leży z gaździną w łóżku. Baca wierci się, aż w pewnym momencie zwraca się do żony:
- Hanka! Alboś się znów nie domyła, alboś łobory nie domkła!
|
[ Szczegóły ]
|
Tytuł : Nie mogę zdjąć kosuli !
Treść : Pijany baca wraca z wesela i zaczyna się rozbierać.
- Maryna, pomóz bo ni moge kosuli sciongnoć - prosi żonę.
Ta podchodzi i załamuje ręce.
- Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
|
[ Szczegóły ]
|
Tytuł : Pokażecie nam Giewont?
Treść : - Baco, czy pokażecie nam Giewont? - pytają turyści.
- Jo. Widzita tom pirwszom górke?
- Tak.
- To nie je Giewont. A widzita tom drugom górke?
- Tak.
- To tyz nie je Giewont. A widzita tom trzeciom górke?
- Nie.
- To je Giewont.
|
[ Szczegóły ]
|
Tytuł : Potrzebujecie drewna?
Treść : Baca słyszy krzyki z podwórka:
- Czego tam?
- Bacoooo! Potrzebujecie drewna?
- Nieeee!
Rano baca budzi się, wychodzi na podwórko, patrzy:
- O kur..! Gdzie moje drewno?!
|
[ Szczegóły ]
|
Tytuł : Przezorny góral
Treść : W wagoniku kolejki linowej na Kasprowy baca trzyma się obiema rękami poprzeczki nad głową, tak jak w tramwaju. Widzi to turysta i mówi:
- Boicie się baco!
A baca na to:
- Ni. Ale łońskiego roku jak denko pod nogami łodpadło, ino jo sie ostołech.
|
[ Szczegóły ]
|
Tytuł : Siedzi baca i licy
Treść : Siedzi baca na skraju przepaści i powtarza: `trzydzieści jeden, trzydzieści jeden, trzydzieści jeden...`. Podchodzi do niego turysta i pyta:
- Baco, co wy tak liczycie?
Na to baca zepchnął go w przepaść i powtarza: `trzydzieści dwa, trzydzieści dwa...`
|
[ Szczegóły ]
|
Tytuł : Synecką
Treść : - Baco, czym zabiliście sąsiada?
- A synecką, Wysoki Sądzie...
- Wieprzową, czy wołową?
- Kolejową...
|
[ Szczegóły ]
|
Tytuł : Ten wywiad będą czytać dzieci
Treść : - Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
- Rano wyprowadzam owce, wyciagam flaszkę i piję...
- Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy.
|
[ Szczegóły ]
|
Tytuł : Wrzątek...
Treść : Przychodzi turysta do bacówki i pyta:
- Baco, wrzątek może macie?
- Wrzuntek to jo mom, ino ze juz zimny...
|
[ Szczegóły ]
|
|